Historia rozwoju TMC jest więc ok. 40-krotnie dłuższa!!!
Tradycyjna Medycyna ChiÅ„ska (TMC) nie przystaje do dzisiejszego pojmowania pojÄ™cia NAUKI, czyli Å›cisÅ‚ego, precyzyjnego definiowania pojęć. Nie przystaje do stosowania jedynie tych metod terapeutycznych, które zostaÅ‚y przebadane ze wszech stron i co do których nie ma wÄ…tpliwoÅ›ci, że wiadomo jak dziaÅ‚ajÄ…, choćby nawet byÅ‚o to dziaÅ‚anie nikÅ‚e w swoje skutecznoÅ›ci.
W TMC używa siÄ™ pojęć, którym daleko do dzisiejszych pojęć z podrÄ™czników fizjologii, czy biochemii i tylko z tych powodów odrzuca siÄ™ wspaniaÅ‚y dorobek dziesiÄ…tek pokoleÅ„ mÄ™drców, którzy caÅ‚y ten system stworzyli.
PojÄ™cia te (np. energia Qi, energie Yin i Yang, teoria 5 elementów: ziemi, ognia, wody, powietrza i metalu), jakkolwiek brzmiÄ…ce nieco dziwnie w dzisiejszych czasach, zostaÅ‚y jednak stworzone poprzez bardzo uważnÄ… obserwacjÄ™ otaczajÄ…cego Å›wiata, a przede wszystkim obserwacjÄ™ sposobu chorowania ludzi. PojÄ™cia te sÄ… próbÄ… interpretacji i opisania obserwowanych zjawisk przy pomocy pojęć, jakie wspóÅ‚czesnym w tamtych czasach byÅ‚y dostÄ™pne.
SÄ… 2 argumenty, które powinny każdemu kazać siÄ™ zastanowić, jak wysoko jest wÅ‚aÅ›ciwie rozwiniÄ™ta TMC?
1. Czas studiów.
W Starożytnych Chinach MedycynÄ™ studiowaÅ‚o siÄ™ 10 lat, to o 66% wiÄ™cej niż siÄ™ poÅ›wiÄ™ca czasu na studia medyczne obecnie, w ramach medycyny wspóÅ‚czesnej. Czy można z tego wywnioskować, że ilość informacji, którÄ… musieli sobie przyswoić adepci medycyny byÅ‚a przynajmniej o poÅ‚owÄ™ wiÄ™ksza?
2. System opieki zdrowotnej w Starożytnych Chinach.
Pacjent płacił swojemu lekarzowi (nazwijmy go - Rodzinnym), gdy był zdrowy, gdy zaczynał chorować - przestawał płacić. System ten więc zdecydowanie silniej niż w dzisiejszym świecie motywował lekarzy do zgłębiania wiedzy i podnoszenia kwalifikacji.
Nie twierdzÄ™, że TMC jest lepsza od medycyny wspóÅ‚czesnej. Jednak z całą pewnoÅ›ciÄ… jest jej bezcennym uzupeÅ‚nieniem, gdyż jej gÅ‚ównym punktem zainteresowania jest ukÅ‚ad wegetatywny czÅ‚owieka.
A ten medycyna wspóÅ‚czesna traktuje zdecydowanie po macoszemu. Wystarczy przyjrzeć siÄ™ podrÄ™cznikom z neurologii - jakÄ… objÄ™tość poÅ›wiÄ™ca siÄ™ na omawianie tych zagadnieÅ„ - jest to z reguÅ‚y maÅ‚y rozdzialik na koÅ„cu podrÄ™cznika.
Akupunktura
Jest faktem udowodnionym, że punkty akupunkturowe to punkty o mniejszym oporze elektrycznym niż otaczajÄ…ca skóra, że wiÄ™ksza jest pojemność elektryczna tych punktów, że punkty akupunkturowe bardzo czÄ™sto mieszczÄ… siÄ™ w miejscach przebijania siÄ™ wÅ‚ókienek nerwowych przez powiezie lub skórÄ™.
Punkty akupunkturowe oddziałujące na jakiś narząd są bardzo często unerwione przez ten sam segment rdzenia kręgowego, co ten narząd.
Jest dla medycyny akademickiej faktem oczywistym, że chore narzÄ…dy mogÄ… wywoÅ‚ywać wrażenia bólowe w odlegÅ‚ych częściach ciaÅ‚a. Np. zawaÅ‚ serca może siÄ™ objawiać bólem nadgarstków. Jednak z jakiegoÅ› powodu możliwość relacji przeciwnej (tzn. stymulacja jakiegoÅ› punkt na skórze, bÄ™dzie oddziaÅ‚ywać siÄ™ na chory narzÄ…d) jest dla wspóÅ‚czesnych lekarzy niemożliwa do wyobrażenia.
Nasuwa mi siÄ™ jeszcze jedna myÅ›l dotyczÄ…ca w ogólnoÅ›ci uznawania metod leczniczych, których mechanizm dziaÅ‚ania jest nieznany. Alfred Nobel, jak wiadomo odkryÅ‚ nitroglicerynÄ™. Krótko potem ktoÅ› odkryÅ‚, że opary nitrogliceryny usuwajÄ… bóle wieÅ„cowe. Przez prawie 100 lat nie wiedziano jednak, w jaki sposób dziaÅ‚a nitrogliceryna na serce! NagrodÄ™ Nobla za odkrycie mechanizmu jej dziaÅ‚ania przyznano dopiero w roku 1998. Przez 100 lat lekarzom nie przeszkadzaÅ‚o, że podajÄ… lek, którego mechanizm dziaÅ‚ania nie byÅ‚ znany. W przypadku akupunktury, czy innych elementów medycyny chiÅ„skiej, zarzut o niewiadomym mechanizmie dziaÅ‚ania stawia siÄ™ bardzo Å‚atwo. Tymczasem mechanizm dziaÅ‚ania akupunktury jest dziÅ› znacznie lepiej poznany w porównaniu do wiedzy na temat dziaÅ‚ania nitrogliceryny przez prawie 100 lat.
Paradygmat 6: Homeopatia
Teraz parÄ™ sÅ‚ów na temat homeopatii. Jest to metoda leczenia, która wiekowo również jest starsza niż medycyna akademicka, choć nie aż tak bardzo jak Tradycyjna Medycyna ChiÅ„ska. Homeopatia liczy sobie bowiem ok. 200 lat.
W odróżnieniu od innych metod leczenia zostaÅ‚a ona jednak stworzona przez jednego czÅ‚owieka - dr. Samuela Hannemana.
Wydawać by siÄ™ mogÅ‚o, że leczenie lekami, których stężenia sÄ… rzÄ™du 1 czÄ…steczki na ocean nie ma kompletnie sensu... Czy jednak na pewno?
Odpowiedź na pytanie - jak dziaÅ‚a homeopatia? - jest już, przynajmniej w ogólnej idei znana. Aby dać odpowiedź na to pytanie odwoÅ‚am siÄ™ tradycyjnie do podrÄ™czników dla studentów medycyny, jak również podrÄ™cznika z fizyki dla szkoÅ‚y Å›redniej.
Ogólnie wiadomo, że im bardziej rozcieÅ„czony lek homeopatyczny tym głębsze jest jego dziaÅ‚anie. Oznaczać by to musiaÅ‚o, że w miarÄ™ zmniejszania siÄ™ stężenia substancji rozpuszczonej wzrasta stężenie czynnika leczÄ…cego...
I tak jest w istocie. Czynnikiem leczÄ…cym bowiem jest woda, a substancja rozpuszczona potrzebna jest jedynie do nadania jej okreÅ›lonej formy ciekÅ‚okrystalicznej. Im mniej jest czÄ…steczek rozpuszczonych, tym wiÄ™cej może istnieć klastrów wody o okreÅ›lonej strukturze ciekÅ‚okrystalicznej, czyli posiadajÄ…cej okreÅ›lone czÄ™stotliwoÅ›ci rezonansowe w zakresie energii rotacyjnych i/lub oscylacyjnych tych klastrów.
SkÄ…d wiadomo, że woda w temperaturze pokojowej ma strukturÄ™ klastrów (czyli mini-grudek lodu) i jakie duże sÄ… te klastry?
1. W SZKOLE ÅšREDNIEJ uczyÅ‚em siÄ™, że woda ma najwiÄ™kszÄ… gÄ™stość w temperaturze 4 °C, a nie w temperaturze zera. W temperaturze powyżej 4 stopni zależność miÄ™dzy gÄ™stoÅ›ciÄ… a temperaturÄ… jest natomiast bardziej parabolÄ… niż liniÄ… prostÄ…, jak to ma miejsce dla wiÄ™kszoÅ›ci substancji. Jest to dowód na to, że w wodzie w temperaturze powyżej zera muszÄ… istnieć struktury podobne do lodu, które prowadzÄ… do zwiÄ™kszania siÄ™ objÄ™toÅ›ci wody w miarÄ™ jej ochÅ‚adzania. Jest to również dowód na to, że struktury te rosnÄ… w miarÄ™ obniżania siÄ™ temperatury.
2. W elementarnym podrÄ™czniku dla studentów medycyny pt. Biochemia Har-pera można znaleźć informacjÄ™, że w temperaturze pokojowej Å›rednia liczba wiÄ…zaÅ„ wodorowych w wodzie wynosi 3,5 (podczas gdy w lodzie wynosi ona 4). Oznacza to, że tylko 1/8 (12,5%) wiÄ…zaÅ„ wodorowych tworzÄ…cych strukturÄ™ lodu ulegÅ‚a rozpadowi po ogrzaniu do temperatury pokojowej. Reszta ciÄ…gle tworzy mini-grudki lodu.
3. StosujÄ…c nieco uproszczony model struktury krystalicznej lodu wyliczyÅ‚em jaki duży musiaÅ‚by^ być klaster lodu, by Å›rednia liczba wiÄ…zaÅ„ wodorowych wynosiÅ‚a 3,5. Rozmiar, który mi wyszedÅ‚ to 500 ± 200 czÄ…steczek.
4. Dr Wolfgang Ludwig - stosując obliczania oparte na termodynamice wyliczył, że średni rozmiar klastra powinien wynosić ok. 400 cząsteczek.
SkÄ…d wiadomo, jakÄ… strukturÄ™ krystalicznÄ… majÄ… klastry lodu?
Do tego potrzebna jest informacja, którÄ… można znaleźć w wiÄ™kszoÅ›ci podrÄ™czników z fizyki czy chemii, mówiÄ…ca, że kÄ…t miÄ™dzy wodorami w czÄ…steczce wody ma ok. 105 stopni. Co z tego wynika?
To mianowicie, że taki kÄ…t nijak nie pasuje do jakiejÅ› jednej regularnej struktury krystalicznej. A skoro tak jest, to muszÄ… istnieć najróżniejsze formy krystaliczne - każda inna - tak jak każdy pÅ‚atek Å›niegu jest odmienny od pozostaÅ‚ych.
Mini-domieszki różnych substancji bÄ™dÄ… wiÄ™c dziaÅ‚ać jako czynniki wyzwalajÄ…ce pojawianie siÄ™ okreÅ›lonej konformacji przestrzennej klastrów wody.
No dobrze. Ale skąd wiadomo, że klastry te są na tyle trwałe, że nie ulegają samoistnemu przechodzeniu z jednych form w inne?
1. W książce „Woda i homeopatia" dr Wolfganga Ludwiga prezentowana jest informacja, że siÅ‚a wiÄ…zaÅ„ wodorowych łączÄ…cych czÄ…steczki wody wewnÄ…trz klastra może ulec ok. 20-krotnemu wzmocnieniu wskutek synchronizacji drgaÅ„ energii rotacyjnych, zgodnie z zależnoÅ›ciÄ… k = pierwiastek (N), gdzie k to wzmocnienie, a W- rozmiar klastra. (Pierwiastek z 400 to 20).
Klastry zyskują wtedy na tyle dużą stabilność, że przy braku dostarczania energii z zewnątrz nie zmieniają swojego kształtu. Można je rozerwać poprzez wstrząsanie, naświetlanie promieniowaniem UV, rentgenowskim czy laserowym.
W każdym podrÄ™czniku homeopatii pisze siÄ™ wyraźnie, że do wyprodukowania leku homeopatycznego NIEZBĘDNE jest silne wstrzÄ…sanie próbki pomiÄ™dzy każdym kolejnym 10-cio lub 100-krotnym rozcieÅ„czeniem...
2. Każdy, kto zetknÄ…Å‚ siÄ™ z problemem mieszania spirytusu z wodÄ… wie, że bezpoÅ›rednio po wymieszaniu zapach roztworu to ciÄ…gle zapach spirytusu a nie wódki. Trzeba dopiero spirytus porzÄ…dnie „po-wstrzÄ…sać" lub pozostawić na drugi dzieÅ„, aby siÄ™ „przegryzÅ‚", dopiero wtedy traci zapach spirytusu a zyskuje zapach wódki. To najprostszy namacalny dowód na to, że klastry mogÄ… być na tyle stabilne, by utrzymywać siÄ™ jeszcze przez wiele godzin w stanie sprzed wymieszania. Dopiero dostarczenie energii z zewnÄ…trz umożliwia zmianÄ™ konformacji przestrzennej klastrów.
Na koniec jeszcze jedna ciekawostka przyrodnicza zwiÄ…zana z homeopatia.
Wiadomym jest w Å›rodowiskach homeopatycznych, że czÄ™sto używa siÄ™ jako noÅ›nika informacji 30% roztworu alkoholu etylowego. JeÅ›li ktoÅ› z PaÅ„stwa jest na tyle biegÅ‚y w chemii by wyliczyć sobie, ile czÄ…steczek wody przypada na jednÄ… czÄ…steczkÄ™ alkoholu przy tym stężeniu, Å‚atwo wyliczy, że dokÅ‚adnie 6. DokÅ‚adnie tyle, ile jest atomów wodoru w czÄ…steczce alkoholu. Przy tej proporcji może siÄ™ wiÄ™c tworzyć znacznie bardziej regularna struktura ciekÅ‚okrystaliczna.
Taka proporcja umożliwia prawdopodobnie zaistnienie trwalszych konformacji przestrzennych klastrów wodno-alkoholowych.
Warto zwrócić uwagÄ™ na fakt, że Hanneman zastosowaÅ‚ to stężenie ponad 200 lat temu, kiedy jeszcze nikt nie miaÅ‚ pojÄ™cia ile wodorów jest w czÄ…steczce alkoholu... Przypadek to czy geniusz Hannemana?
Paradygmat 7 : Cholesterol
Po zagłębieniu siÄ™ nieco w dziedziny z pogranicza medycyny wróćmy do bardziej przyziemnych i codziennych spraw, do tematów, które sÄ… bardzo dobrze opisane w podrÄ™cznikach dla studentów i licznych publikacjach, a jednak ciÄ…gle sÄ… błędnie interpretowane przez Å›rodowiska lekarskie. Jednym z takich tematów jest cholesterol.
WokóÅ‚ cholesterolu narosÅ‚o tyle mitów i legend, że koniecznie trzeba je zweryfikować i ustalić wÅ‚aÅ›ciwe podejÅ›cie to tego zwiÄ…zku chemicznego.
1. Nigdzie, w żadnej poważnej książce ani publikacji naukowej, nie przeczytałem informacji, że cholesterol krążący we krwi jest PRZYCZYNĄ miażdżycy.
Poważne źródÅ‚a podajÄ… owszem, że poziom cholesterolu jest SKORELOWANY z miażdżycÄ…. ZapominajÄ… jednak dodać, że jest skorelowany sÅ‚abo. MaÅ‚o kto z czytajÄ…cych potrafi niestety takÄ… informacjÄ™ wÅ‚aÅ›ciwie zinterpretować. ÅšciÅ›lej, wielu nie wie, czym siÄ™ różni ZWIÄ„ZEK PRZYCZYNOWO-SKUTKOWY od KORELACJI STATYSTYCZNEJ.
Z reguÅ‚y różnicÄ™ tÄ™ tÅ‚umaczÄ™ w nastÄ™pujÄ…cy sposób:
JeÅ›li na dworze jest mróz, to statystyk zauważy bardzo silnÄ… korelacjÄ™ statystycznÄ… (czyli wspóÅ‚wystÄ™powanie) pomiÄ™dzy gruboÅ›ciÄ… lodu na jeziorze a gruboÅ›ciÄ… odzieży na ludziach sobie nad tym jeziorem spacerujÄ…cych. Jednak jeÅ›li ludzie siÄ™ rozbiorÄ… z odzieży, to lód siÄ™ nie roztopi. Dlaczego? Ponieważ nie ma miÄ™dzy tymi zjawiskami zwiÄ…zku przyczynowo-skutkowego.
Owszem jest wspólna przyczyna obu zjawisk - niska temperatura i stÄ…d korelacja.
Podobnie jest z cholesterolem. Sam w sobie nie jest on przyczyną miażdżycy. Miażdżyca to znacznie bardziej złożony proces, by sprowadzać go tylko i wyłącznie do poziomu cholesterolu. Słaba korelacja między poziomem cholesterolu a miażdżycą może być z niejakim przybliżeniem interpretowana następująco:
Osoby bez miażdżycy miały w badaniu cholesterol pomiędzy 150 a 350 mg%, natomiast osoby z miażdżycą - pomiędzy 160 a 360 mg%.
Co wiÄ™c należy rzetelnie powiedzieć osobie, która ma cholesterol np. 300 mg%? Należy jej powiedzieć, że jest nieznacznie wiÄ™ksze prawdopodobieÅ„stwo, że jÄ… dotknie miażdżyca, niż gdyby miaÅ‚a cholesterol np. 200 mg%.
To wszystko. Nieznacznie większe prawdopodobieństwo.
Nieco silniej od poziomu caÅ‚kowitego cholesterolu skorelowany jest poziom cholesterolu we frakcji LDL, jeszcze trochÄ™ silniej, tyle że w drugÄ… stronÄ™ skorelowany jest poziom tzw. dobrego cholesterolu czyli z frakcji HDL. Najsilniej skorelowany jest natomiast poziom trójglicerydów.
Jednak nawet skrajnie wysokie trójglicerydy rzÄ™du 20000 mg%, pojawiajÄ…ce siÄ™ w pewnych zaburzeniach genetycznych (norma to ok. 150 mg%) nie powodujÄ… rozwijania siÄ™ miażdżycy u tych osób. Dlaczego? Gdyż trójglicerydy, podobnie jak cholesterol, nie sÄ… przyczynÄ… miażdżycy.
2. Dlaczego cholesterol kumuluje siÄ™ w organizmie?
a) po pierwsze dlatego, że jego synteza kosztuje. W warunkach ewolucji człowiek częściej głodował niż był syty, więc musiał wykształcić mechanizmy oszczędzania tego, co jest drogie. Odkładanie cholesterolu w tętnicach to więc w pewnym sensie odkładanie go na zapas, na okres niedostatku pożywienia.
b) jedynÄ… drogÄ… usuwania cholesterolu z organizmu jest wydalanie z żóÅ‚ciÄ… gÅ‚ównie w postaci soli kwasów żóÅ‚ciowych. Wydalić tÄ… drogÄ… można dziennie zaledwie ok. 1 g cholesterolu.
3. SkÄ…d siÄ™ bierze cholesterol w organizmie?
„Biochemia Harpera" podaje wyraźnie - z pożywienia i z wewnÄ™trznej syntezy.
Z pożywienia organizm może wchłonąć jedynie ok. do l g niezależnie od ilości spożytej.
WewnÄ™trzna synteza może być natomiast źródÅ‚em syntezy nawet 3-4 g cholesterolu dziennie.
Bilans jest wyjątkowo prosty - po 1000 dniach możemy mieć w tętnicach nawet l kilogram cholesterolu.
4. Z czego powstaje cholesterol w organizmie?
Harper podaje odpowiedź na to pytanie bardzo wyraźnie - z CUKRU, pod wpływem INSULINY.
NajprostszÄ… drogÄ… do wyhamowania syntezy cholesterolu jest wiÄ™c ograniczenie spożycia cukrów, a szczególnie cukrów prostych.
Na pierwszy ogień w odstawkę muszą iść zawsze cukier z cukierniczki oraz mąka.
ostatnia część artykułu tutaj
dr n. med. Krzysztof Michalak